Po kilku minutach przyjechali chłopacy i zabrali mężczyznę, wróciłem do klubu. Wziąłem pustą szklankę i poszedłem ją odnieść. Usiadłem na stołek i przeniosłem wzrok na dziewczynę która po chwili podeszła do mnie.
- Dzięki. - powiedziała cicho.
- Nie ma za co. - wzruszyłem lekko ramionami. - Jestem Maks. - wyciągnąłem w jej stronę rękę i uśmiechnąłem się lekko.
Lily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz